11 marca 2015

bez tytułu


Niby idzie wiosna i jest coraz cieplej, ale nie każdego dnia, wiec jak jest zimno i planowany jest dłuższy pobyt na dworze to ubieramy się stosownie do pogody.

Mam chandrę.
Nie chce mi się pisać.
Za dużo myśli w głowie.
Czemu nie ma takiego przycisku, po naciśnięciu którego człowiek przestaje myśleć, panikować i się przejmować.
Czemu jeśli chodzi o dzieci ta panika sięga zenitu.

Dziś o 5:30 jak otworzyłam oczy usłyszałam szeptem
KOCHAM CIĘ
ach ten mój dzieciak :)
wie jak sprawić mamie przyjemność















4 komentarze:

  1. Witajcie dziewczyny !!!!!! powiem Wam w tajemnicy że widziałam wiosnę.......
    A tak serio to jeszcze trochę to pozazdroszczę Amelii takiej mamy co tak świetnie umie ustroić swoją dziewczynkę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy nawet już tą wiosnę w domu, bo na widocznych gałązkach już zaczynają pojawiać się listki i nasz bukiet jest już weselszy.

      Usuń
  2. Niesamowity jest temperament dziecka który da się uwiecznić na zdjęciach. Po latach jest to niesamowita wskazówka wspomnień, wskazówka nie ubłagalnie biegnącego czasu. Stylizacja bardzo fajna, zdjęcia super i oczywiście Amelia w swoim żywiole - na świeżym powietrzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak na powietrzu jest najfajniej :)

      Usuń